Nowy Jork, cześć 5: o duszy

Punkt rekrutacyjny na Times Square

Nowy Jork nie stroi min ani niczego nie udaje – po prostu jest jaki jest i żyje swoim tempem. Ma niepowtarzalną duszę, widoczną dopiero z dystansu. Jaka ona jest? Chłonna nowości, sukcesu, determinacji, elegancji. Dla mnie widoczna na trzech niemal symbolicznych płaszczyznach. To praca, zabawa i chwila dla ducha. Wall Street, Times Square i msza(…)

Czytam dalej

Nowy Jork, część 4: o ciszy

Piłka nożna w Central Parku - miniaturka zdjęcia

Nowy Jork jest jak świat w pigułce. I nie jest to przesadne stwierdzenie. Swoje oazy mają tu rozmaite narodowości i religie, a miasto zmusza je do egzystencji w jednej, wspólnej przestrzeni. Potrzebuje się więc wybrzmieć i wyszumieć. Potrafi przez to przytłoczyć. Ale można w nim znaleźć kilka uroczych miejsc oferujących tak potrzebny spokój i ciszę.(…)

Czytam dalej

Nowy Jork, część 3: o drodze

Rozwój kolei pozwolił Amerykanom zapanować nad Nowym Lądem. Henry Ford dał im samochody. Charles Lindbergh udowodnił, że można jednego dnia być w Nowym Jorku, a drugiego w Paryżu. Podobnie jak mieszkańcy Stanów, Nowy Jork nigdy nie stoi w miejscu. Grand Central Terminal oraz most brooklyński i Queensboro to dla mnie symbole jego spajania. Grand Central(…)

Czytam dalej

Nowy Jork, część 2: o perspektywie

Wejście do 30 Rock - miniaturka zdjęcia

Perspektywa kojarzy mi się przede wszystkim z fotografią. Czasem wystarczy przesunąć się o krok by scena nabrała zupełnie innego znaczenia. Robisz zdjęcie i gotowe, masz pamiątkę. A jak karmić pamięć obrazami zwiedzanego miasta, tak wielkiego i ciekawego jak Nowy Jork? Nie ma tu jednej, dobrej odpowiedzi. Pokażę Ci za to z jakich perspektyw je poznawałam.(…)

Czytam dalej