Urlop w USA – organizacja „codzienności”

USA Today z 5 maja 2015

Oglądając „Śniadanie u Tiffany’ego”, popijając Colę, sznurując buty od Nike’a, nucąc piosenkę Katy Perry… Nie ważne w jakich okolicznościach poddasz się myśli „chcę zwiedzić Stany”. Ważne by przed zakupem biletu na samolot wiedzieć co chcesz zobaczyć, gdzie to się znajduje, i ile może kosztować „codzienność”. Zobacz czego nauczyły mnie dwutygodniowe wakacje oraz przygotowania do nich.

Uwaga: to nie jest wpis o tym jak uzyskać wizę, jak kupić tani bilet na samolot, ani czego nie można do Stanów wwozić. Chcę się skupić na planowaniu czasu i codziennych kosztów ponoszonych na miejscu. Będzie więc kilka słów o odległościach i przemieszczaniu się, czystości hoteli, cenach jedzenia i bezpieczeństwie.

Odległości w Stanach

Dla przypomnienia: 1 mila to ok. 1.61 km.Mimo gruntownego przygotowania do wyjazdu, odległości w Stanach trochę mnie zaskoczyły. I nie mam tu na myśli problemów z przeliczaniem mil na kilometry* ;). W Stanach po prostu wszystko jest… duże. Jeśli w Nowym Jorku chcesz zwiedzić „jedynie” Manhattan to przed Tobą 59.1 km2 lądu do zwiedzenia.

Domyślam się, że będąc w USA zechcesz zobaczyć nie tylko NYC. Po chwili spędzonej z mapą w ręce orientujesz się, że z Nowego Jorku do Miami jest ponad 1200 mil, a do Wielkiego Kanionu dystans ten jest dwukrotnie większy. Jakie są opcje?

  • samochód – na takie odległości raczej powolny i męczący, za to relatywnie tani (galon – czyli 3.79l – benzyny to ok. $2.7-$3.2, do tego koszt wynajmu)
  • pociąg – na takie odległości ani wygodny, ani szybki, ani tani…
  • samolot – wygodny, szybki, a czy tani, to już zależy od aktualnych promocji

ABIA Southwest Morning; Austin Texas

Chcąc zobaczyć Kennedy Space Center (na Florydzie), fabrykę gitar Gibsona (Memphis) oraz Waszyngton, nie pozostało nam nic innego jak podróżować samolotem. Lecieliśmy z Southwest i Jet Blue. Powód? Bagaż, napoje i przekąski w cenie biletu. A miejsca na nogi i tak więcej niż w Ryanair ;). Na Florydzie przejechaliśmy ponad 800 mil (wypad na Key West) i mamy pewne, ekhem, przemyślenia na ten temat…

Dostępność i ceny komunikacji miejskiej

W dużych i prężnie prosperujących miastach można liczyć na metro. Jakie są ceny? Minimalna opłata za jeden przejazd w Nowym Jorku wynosiła $2.75. Metrocard zakupiony na miejscu i doładowany $20 wystarczył mi na ok. 9 przejazdów (w zależności od doładowania można dostać kilka dolarów bonusu). W Waszyngtonie ceny metra są mocno zależne od pokonywanych odległości: możesz zapłacić od $2.75 do nawet $5 czy $6. Przemieszczanie się w „centrum” (National Mall, Downtown, Capitol) kosztowało ok. $3.

Na nowojorskich ulicach pełno jest taksówek

Na nowojorskich ulicach pełno jest taksówek – autobusu trzeba długo szukać…

Jeśli metra nie ma, to jest… kiepsko. W Memphis na autobus (na lotnisko) się nie doczekaliśmy, a po 1800 z lotniska nic nie jeździło do miasta. Zatem musieliśmy przejechać się taksówką (w Memphis dopłata za przejazd z lotniska wynosiła $6!).

Gdzie spać?

Ileż to filmów w telewizji traktowało o podróży po Ameryce i spaniu w motelach przy drodze… Aż chciałoby się spróbować takiego noclegu za $10, prawda? Cóż, my szukając miejsc kierowaliśmy się informacją o dużym zapluskwieniu hoteli (!), co potwierdza Bed Bug Registry

Co i za ile zjeść?

Ceny, które podaję, nie zawierają w sobie podatku od sprzedaży. Jest on doliczany właściwie do każdego rachunku. Więcej o podatkach w Stanach napiszę w osobnym wpisie. O tym podatku przeczytasz w drugim wpisie o organizacji wyjazdu do USA.W McDonald’s za $5 zjemy hamburgera, frytki i popijemy dużą colą. W Starbucks średnie cappucino kosztuje $3.5. Zaraz… średnie? No tak, w USA. U nas ta porcja to „duże”.

I właśnie, porcje jedzenia są w Stanach sporo większe niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Mnie, nawet w przypadku intensywnego dnia, na obiad wystarczały… przystawki (kosz zwykle ok. $10). Idąc do restauracji i zamawiając danie główne (ok. $20) można spodziewać się porcji – na nasze normy – podwójnej.

Posiłek strudzonych podróżników za $10

Posiłek strudzonych podróżników za $10

Woda podawana w restauracjach jest darmowa i serwowana w wielkich szklanicach wypełnionych lodem.

Czy w Stanach można pić wodę z kranu?

Zależy to od miasta, ale przeważnie tak. W wielu miejscach takich jak parki, atrakcje turystyczne, muzea, są dostępne krany z wodą pitną. Zaradny Polak wie, że plastikową butelkę można napełniać wiele razy.

Czy w Stanach jest bezpiecznie?

Różnie z tym bywa. Z jednej strony, wchodząc właściwie do każdego muzeum czy biurowca przechodzi się niemal lotniskową kontrolę bezpieczeństwa. Z drugiej, tłumy ludzi z każdego zakątka świata tylko proszą się o obecność kieszonkowca. Jednak nam nic niemiłego się nie przytrafiło.

Ponadto, ważna uwaga: miasta w Stanach potrafią zmienić się z uroczych w niebezpieczne na długości jednego blocku. Mimo wszystko – warto się pilnować.

Ciągle w drodze…

Jeśli chcesz poznać nieco kulturę i historię USA, ich ciągłe „pielgrzymowanie”, polecam przeczytać choćby Grona gniewu Johna Steinbecka czy W drodze Jacka Kerouaca.Jak widzisz, Stany są wielkie i… bardzo specyficzne. Jeśli ogranicza Cię czas urlopu, lepiej jest skupić się na kilku punktach położonych w miarę „blisko” siebie. Niezależnie od tego jak intensywnie lubisz zwiedzać, będziesz potrzebować czasu na odpoczynek i pokonywanie sporych odległości. Jednak dzięki temu poznasz immanentną cechę Ameryki: życie w drodze, w ciągłym ruchu. Zapoczątkowaną odkąd Pielgrzymi przybyli do Plymouth, kontynuowaną chęcią wzbogacenia się i osiągnięcia sukcesu. Szeroko opisywaną w literaturze amerykańskiej, pokazywaną w filmie. Kultywowaną do dziś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.