Po co Ty jedziesz do Sztokholmu?

Kiedy w ubiegłym roku cieszyłam się na weekend w Sztokholmie, wśród znajomych przeważało sceptyczne „Po co tam jedziesz?”. Zgodnie z prawdą odpowiadałam: „Bo chcę”. Z jakichś irracjonalnych powodów Sztokholm od zawsze był w pierwszej dziesiątce miejsc jakie chciałam zwiedzić. I nie, nie czytałam ani nie oglądałam „Dziewczyny z tatuażem”. Winą raczej obarczę „Dzieci z Bullerbyn”(…)

Czytam dalej