Zapuszkowani na 12 godzin

12h-feat

Wznoszenie zakończone, gaśnie lampka „zapiąć pasy”. Atmosfera się rozluźnia. Szczękają klamry pasów. Krzątają się stewardessy. Bawisz się ekranem w oparciu siedzenia. Ułamek sekundy i ekran zatrzymuje się kilka milimetrów przed Twoim nosem. Ktoś właśnie się wyciągnął. A Ty czujesz się jak sardynka w puszce. Przed Tobą jeszcze tylko 11 godzin lotu…

Sytuacja z życia wzięta. Ale życie nauczyło mnie też, że w zależności od pory lotu oraz zwyczajów panujących w danych liniach lotniczych, nawet 5-godzinny lot może okazać się mordęgą.

Czy można sobie jakoś pomóc? Oczywiście. I to na kilka sposobów.

1. „Miej serce i paczaj w serce”

Grzecznie, ale stanowczo – jeśli sytuacja opisana wcześniej jest Ci znana to pewnie wiesz, że by ułatwić sobie życie masz dwa wyjścia: również się wyłożyć lub grzecznie zwrócić uwagę osobie siedzącej przed Tobą. Zanim opuścisz oparcie fotela, odwróć się do tyłu. Spytaj, czy możesz. Może dzięki temu gorąca herbata stojąca na stoliku nie wyląduje na czyichś nogach. Może nie złamiesz komuś nosa. Jeśli spotkasz się z odmową, spróbuj po jakimś czasie i uzasadnij (np. bolą mnie plecy). Zwracając uwagę osobie przed Tobą zrób to grzecznie, ale stanowczo. Jeśli pasażer przed Tobą robi problemy, negocjuj. Fotel zawsze można rozłożyć w mniejszym stopniu. Na chwilę lub za chwilę. Dogadaj się. Spokojny ton potrafi ugrać wiele.
Szanuj innych pasażerów – w samolocie miejsca na nogi jest niewiele. Ale to nie powód by chwalić się nimi innym. Na przykład wyciągając je na zagłówek fotela lub wpychając na oparcie pasażerowi siedzącemu przed Tobą.


Kiedy korzystasz z toalety zostaw po sobie taki porządek, jaki chciałbyś by ktoś inny pozostawił po sobie.

I pamiętaj by zgodnie z instrukcją przetrzeć umywalkę papierowym ręcznikiem.

Doceń stewardessy – jeśli dostajesz gazetkę, to oddaj ją kiedy stewardessy je zbierają. Nie udawaj, że przypadkowo spadła Ci pod siedzenie. Kiedy stewardessy zbierają śmieci, to wyciągnij rękę i podaj swoje zużyte kubki i tacki. Jeśli zjadłeś chipsy i masz pusty papierek to przy okazji przejścia do toalety weź go ze sobą i podaj stewardessie, zamiast upuszczać na podłogę.

2. Zadbaj o swoje zdrowie

Pij wodę – powietrze w samolotach jest bardzo suche. Dlatego nawadniaj się. Jeśli czeka Cię wielogodzinny lot, zainwestuj w butelkę (albo i dwie) wody. Tak, wiem, stewardessy roznoszą wodę. Ale zanim zdążą dojść do końca samolotu, Ty opróżnisz swój kubeczek. Nie bądź sknera, szarpnij się na lotnisku na butelkę. Dla własnej wygody.

Myj ręce – czy wiesz, że klamry od pasów to siedliska bakterii? Pomyśl jak wiele osób z nich korzysta. Podobnie jak z oparć. I drzwi do toalety. Jeśli to dla Ciebie za mało dodam, że (przeważnie) mydła stosowane w samolotach mają właściwości nawilżające (patrz wyżej).

Rusz nogami – siedzisz już piątą godzinę bez ruchu, oglądasz drugi film. Może w przerwie przejdź się do toalety. Może po prostu przejdź się wzdłuż samolotu. Jeśli nie, to wyobraź sobie, że właśnie prowadzisz samochód. Wciskaj wirtualny gaz, sprzęgło, hamulec. Poruszaj stopami. Pozwól by Twoja krew krążyła.

Polub swoje buty – można znaleźć wiele zachęt do tego by w samolocie się rozluźnić i ściągnąć buty. A nawet zabrać ze sobą na pokład grube skarpetki, w których można iść do toalety. Hmmm. Czy do publicznej toalety też wchodzisz w skarpetkach? Zapewniam, że ta ciecz obok kibelka, może być czymś innym niż wodą…


Śpij – w przypadku nocnego lotu to dobry sposób by podróż minęła szybko. W jakimś stopniu odpoczywasz oraz chronisz śluzówki przed wyschnięciem.

3. Zajmij się czymś

Oglądnij film – rozrywka pokładowa to przeważnie bardzo bogata oferta nowości kinowych. Śmiało, oglądaj. Tylko nie wybuchaj śmiechem ani nie piszcz. Na pokładzie jest 200 innych osób, które niekoniecznie oglądają ten sam film. Ach, i upewnij się, że jeśli go nie oglądają, to nie przez Twoje długie włosy.


Przeczytaj książkę – narzekasz, że nie czytasz bo nie masz nigdy czasu. Oto on. Do dzieła.

Przeglądnij przewodnik – lecisz na wakacje, ale czy na pewno wiesz co chcesz zwiedzić? Może to moment by doszlifować plan?

Uzupełnij notatki – niezależnie od tego czy prowadzisz dziennik, piszesz bloga, jesteś znudzony. Albo pozwolisz sobie na stworzenie listy miejsc do zobaczenia, albo usystematyzujesz nazwy lokalnych potraw i atrakcji, które później z łatwością przedstawisz znajomym.

Kasuj zdjęcia – wracasz z urlopu, a w aparacie setki (tysiące) zdjęć? Nadszedł czas by wykasować nieudane ujęcia. W domu nigdy nie ma na to czasu.

Ping!

A co to? Zapiąć pasy? Turbulencje? „… seat in the up-right position …” O, już czas lądować. Szybko minął ten lot.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.